Cykl „Ludzie itDesk” – Krzysztof Adamski
Rok 1994. Zostaje założony AMAZON. Na rynek trafia pierwsze PlayStation. Nelson Mandela zostaje pierwszym czarnoskórym prezydentem RPA. W telewizji debiutuje teleturniej „Jeden z Dziesięciu”. Polska składa formalny wniosek o przyjęcie do Unii Europejskiej. Krzysztof Adamski rozpoczyna swoją przygodę z branżą IT. Jak widać 1994 rok obfitował w ważne wydarzenia, my jednak skupimy się na Krzysztofie, współzałożycielu firmy itDesk, wiceprezesie tej firmy i specjaliście w obszarach wdrożeń oprogramowania ERP.
1. Krzysztofie, od 1994 roku działasz w branży informatycznej. Jak wyglądały początki Twojej kariery w tym temacie? Jak to się zaczęło?
Z jednej strony łączy się to z moimi studiami, a drugiej strony jest od nich bardzo dalekie. Taki paradoks. Nie studiowałem informatyki, a fizykę. Jak się potem okazało te dwa tematy miały i tak wielki wpływ na moje życie, bo studiując fizykę miałem zostać jej nauczycielem w szkole. Nie zostałem nim, ale moją żoną jest nauczycielka. Natomiast z branżą informatyczną połączyła mnie przyjaźń z Pawłem Cisakowskim, ale to długa historia.
2. Tak, nasza firma ma długą historię. Jak to się więc stało, że trafiłeś do itDesk? Dokładniej mówiąc do firmy „Ken Technologie Informatyczne”, bo to była podstawa powstałego później itDesk.
Ta długa historia łączy się właśnie z moim przyjacielem, Pawłem Cisakowskim, z którym studiowałem fizykę na Uniwersytecie Opolskim. Ale postaram się tę historię skrócić. Otóż nasze zawodowe drogi skrzyżowały się w firmie „Ken”, ogólnopolskiej sieci sklepów ze sprzętem komputerowym. Pracowaliśmy razem w oddziale w Opolu. Później ja przeniosłem się do Katowic, a Paweł dalej działał tutaj na Opolszczyźnie.
Został tu kierownikiem oddziału, a następnie, w wyniku restrukturyzacji firmy KEN, około roku 1996, powstała spółka Ken Komputery II sp. z o.o. Ja i Paweł zostaliśmy udziałowcami mniejszościowymi by później (około 2000 roku) po odkupieniu reszty udziałów wspólnie posiadać już 100% udziałów i samodzielnie decydować o – teraz już naprawdę – naszej firmie.



3. Jak to się stało, że Ken Technologie Informatyczne zmienił się w itDesk?
Wiedzieliśmy, że branża informatyczna dynamicznie się rozwija. Nie chcieliśmy zostać w tyle, dlatego mając już wieloletnie doświadczenie w sprzedaży sprzętu komputerowego i prowadzeniu biznesu związanego z oprogramowaniem dla firm, postanowiliśmy poszukać partnera biznesowego. Takiego, który z jednej strony będzie podzielał nasze wizje, a drugiej strony zaproponuje coś od siebie i uzupełni nasze doświadczenie swoim. Tak oto trafiliśmy na Rafała Boreckiego i jego firmę itDesk. Dogadaliśmy się, połączyliśmy Ken z jego biznesem, a następnie uznaliśmy, że będziemy działać całkowicie pod szyldem itDesk sp. z o.o.
4. W porządku. Wiemy już jak powstał itDesk, w którego zarządzie jesteś razem z Pawłem Cisakowskim i Rafałem Boreckim. Ale wróćmy do początków Krzysztofa Adamskiego w branży IT, jak wyglądały początki drogi zawodowej, którą kroczysz po dziś dzień?
Z Pawłem, oprócz studiowania fizyki, łączyło nas zainteresowanie komputerami. W KEN właśnie tym się zajmowaliśmy, składaliśmy klientom komputery, sprzedawaliśmy sporo sprzętu innym mniejszym firmom komputerowym. To były czasy, że w Opolu nie było żadnej hurtowni komputerowej, firmy kurierskie jeszcze nie działały tak powszechnie więc jeżeli ktoś chciał kupić większą ilość sprzętu to musiał go sobie przywieźć z Wrocławia, Warszawy czy Krakowa. I my tę lukę rynkową zapełnialiśmy. Z czasem pojawiło się jednak zapotrzebowanie firm na coś więcej niż sam sprzęt. Na oprogramowanie biznesowe. Nie tylko jakieś Windowsy czy Linuxy, ale na przykład wsparcie dla biur rachunkowych i działów kadr. Te sektory miały przejść prawdziwą rewolucję i sięgać po rozwiązania informatyczne. Brakowało jednak specjalistów w temacie kadr, rozliczeń i generalnie księgowości, którzy chcieliby też wejść w IT ze swoją wiedzą. Zatem ja zacząłem się tym tematem interesować. Czytałem, szkoliłem się, działałem w tym stopniowo nabierając wiedzy i doświadczenia, którego mogłem użyć dla rozwoju naszego biznesu.
5. Od 1994 roku w branży informatycznej to mnóstwo czasu. Jak to jest, że ta branża Cię nie znudziła?
W technologii, a szczególnie w informatyce i komputerach, pociąga mnie ten ciągły rozwój. Technologia się nie zatrzymuje, zmienia się. Ewoluuje. Nie może się znudzić. To co kiedyś było niemożliwe, teraz bywa rutyną. Kto wie co będzie jutro.
6. Przez lata w itDesk, zakres Twoich obowiązków zapewne ewoluował, ale pozostawał przy koordynacji tematów informatycznych z systememami księgowymi. Czy obecne obowiązki znacznie się różnią od tych sprzed lat? Jak zmieniały się zadania Krzysztofa Adamskiego?
Obecnie posiadana wiedza pozwala mi na koordynowanie większej ilości obszarów niż kiedyś. Z drugiej strony, w miarę rozwoju firmy, swoją wiedzą chciałem i musiałem się dzielić. Dlatego deleguję też zadania zespołowi specjalistów, aby obsłużyć więcej firm, a jednocześnie zapewnić firmie itDesk ciągłość. Bo dziś jestem, jutro może mnie nie być, a coś fajnego warto po sobie zostawić. Lubię też kontakt z klientem, bo to zawsze nowe wyzwania i satysfakcja.
7. A jakbyś miał opisać swoją codzienność w itDesk? Jak on wygląda?
Najczęściej zaczyna się od dobrej kawy w miłym towarzystwie. Potem przychodzi czas na tzw. daily. To rozmowy, najczęściej online na Teams lub na miejscu, które służą omówieniu zgłoszeń, które wpadły do skrzynek. Dzielimy sobie pracę. Bo ktoś już dla siebie coś wziął, a inne sprawy leżą, bo ktoś boi się temat ruszyć. Rozdzielamy zadania, omawiamy problemy, ustalamy priorytety poszczególnych działań i tak dalej. Mój tydzień pracy dzielę sobie najczęściej tak, że 3-4 dni mam na sprawy bieżące i rozwojowe, a 1 dzień całkowicie poświęcam danemu klientowi. Z jednej strony lubię zaplanowane działanie, a z drugie pamiętam o elastyczności.



8. Specjalizujesz się w temacie wdrożeń systemów ERP , z naciskiem na enova365. Wyobraźmy sobie, że jestem klientem, mam firmę. Co może dać mi dobry system ERP?
To temat bardzo złożony, więc na pewno omówiłbym to ze swoim zespołem oraz z klientem. Klient zresztą musi mieć poczucie traktowania indywidualnego, ale też powinien poznać sprawdzone rozwiązania, które pomogły innym. Należy poznać kulturę organizacyjną firmy, dopasować optymalne rozwiązana, które na przykład sprawdziły się już gdzieś indziej. Bo każda firma jest inna, ale wszystkie chcą zarabiać, działać optymalnie co do swoich możliwości, a następnie te możliwości sobie zwiększać. Temu właście służą systemy ERP, w tym enova365, na której pracujemy. Tak zapewnia się firmie automatyzację procesów, lepszą obsługę klienta i skalowalność biznesu. To też lepszy przepływ informacji w firmie, usprawienienie wszelkich raportów i analiz. Systemy ERP pomagają w centralizacji danych, redukują możliwość błędów ludzkich.
Z enovą365 Twój biznes będzie działać efektywniej, a Ty będziesz wiedzieć gdzie jeszcze są jakieś rezerwy, gdzie optymalizować swoją działalność.
9. A na konkretnym przykładzie?
Może branża produkcyjna. Tam system ERP integruje i automatyzuje kluczowe procesy, od planowania produkcji, przez zarządzanie zapasami i kontrolę jakości, po logistykę i raportowanie. Umożliwia to efektywniejsze zarządzanie zasobami, minimalizację kosztów, zapewnienie jakości produktów i szybszą reakcję na potrzeby rynku. Jest to kluczowe narzędzie do zwiększania wydajności i konkurencyjności firmy. Technolog często tworzy kosztorys na dane działanie. System ERP pomoże później przeanalizować opłacalność produkcji, powie nam czy koszty wytworzenia były zaniżone, zawyżone czy w sam raz. To duży skrót, ale na przykład to ważne w branży metalurgicznej czy poligraficznej, mówię na podstawie naszych klientów.
10. Jeśli uznamy system ERP za niezbędny w obecnym biznesie, to dlaczego firmy kiedyś radziły sobie bez tego? Co zmieniło się w biznesie przez lata, że teraz wręcz trzeba mieć u siebie pewne te programy ERP jak enova365?
Porównałbym to do koparki i łopaty. Kiedyś, gdy nie było koparek, mogliśmy kopać tylko łopatami. Dziś możemy wybierać. Technologia ma ułatwiać ludziom pracę, a nie ją zabierać czy utrudniać. Za to właśnie lubię informatykę, te systemy ERP i to, co robię na co dzień. Poza tym, zwróćmy uwagę na nieustanną rywalizację firm. Rynek wymaga ciągłego rozwoju, trzeba działać szybciej, sprawniej, liczyć się z nowymi wyzwaniami. Firmy chcą, ale też muszą, dążyć do lepszego zarządzania procesami, kosztami, przepływem informacji i tak dalej. Dobry system ERP właśnie to wszystko umożliwia, jeśli jest odpowiednio użytkowany i rozwijany.
11. Wiemy jak wygląda Twoja codzienność w itDesk i ogromne doświadczenie w branży informatycznej. A tak od „ludzkiej strony”, co najbardziej podoba Ci się w itDesk? Wszak w tej firmie spędziłeś niemal całą karierę zawodową.
Z wiekiem dążymy do stabilizacji. Ta ma pozytywne strony, jak spokój ducha. Z drugiej strony może prowadzić do niebezpiecznej stagnacji. Takiej, w której nic nam się nie chce. Dlaczego o tym mówię? Bo właśnie itDesk zapewnia mi jasną stronę stabilizacji. Firma itDesk od lat się rozwija, pojawiają się nowi ludzie, nowe obszary, w których działamy. Nowe firmy, którym można pomóc. Lubię te wyzwania i możliwość dzielenia się doświadczeniem z innymi w itDesk. Rozwijająca się ciągle firma i ludzie, których zatrudniamy to ciągły impuls do działania. Nie bez powodu zawsze dużo stawialiśmy na integrację pracowników. To w sumie też spore wyzwanie skoro zatrudniamy ok. 50 osób. Ale wspominałem już, że itDesk nie boi się wyzwań. I to lubię w tej firmie najbardziej.



12. Dosyć o pracy. Czas zapytać Cię o hobby. Co Krzysztof Adamski lubi robić w wolnym czasie?
Góry, podróże, narciarstwo. Każdego roku w sumie spędzam po 30-40 dni na stokach narciarskich. Czasami w Polsce, czasami wybieram Włochy, Szwajcarię, Francję. A właściwie wybieramy, bo pasję do narciarskich wypadów dzielę z żoną.
13. Masz jakieś motto życiowe lub cytat, który dobrze oddaje Twoją osobę?
„Jeśli myślisz, że możesz coś zrobić, lub myślisz, że nie możesz tego zrobić, masz rację”. To słowa, które kiedyś wypowiedział Henry Ford. Jeśli będziemy się do nich stosować to zajedziemy daleko.
Zatem „dojechaliśmy” do końca wywiadu. Dziękuję Krzysztofowi za czas poświęcony na rozmowę.
Mam nadzieję, że materiał spodoba się zarówno pozostałym pracownikom, jak i przyszłym osobom zatrudnionym w itDesk. Natomiast Ciebie czytelniku, zapraszam na śledzenie nas w social mediach i oczekiwanie na kolejny wywiad. Na co dzień dostarczamy skuteczne rozwiązania IT, ale od czasu do czasu chcemy Wam też dostarczyć porcji wiedzy i zarazić pasją do informatyki, jednocześnie zapewniając, że czasami warto spróbować czegoś nowego. Krzysztof Adamski jest tu doskonałym przykładem.